koparka - zdjęcie , fotografia

Tutorial – zaawansowane HDR w Machinery – poradnik, fotografia

[polish] or

Zaawansowane tworzenie zdjęć HDR w programie Machinery HDR Effects.

We wcześniejszym poradniku zarysowałem jak przygotować zdjęcia do „wywołania” ich w HDR. A w tej części opiszę jak zrobić to kompleksowo, nie uciekając się do kompromisów. Przy okazji przedstawię kilka opcji polecanego przeze mnie programu – Machinery HDR Effects, który to program uważam za najlepszy z obecnych na rynku, a i co dość ważne – całkowicie darmowy w formacie do publikacji na Internecie, lub do domowego albumu (1200 px).

Często jest tak że: „jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego”. I w wypadku zdjęć HDR ciężko jest znaleźć ustawienia w programie które by pasowały do wszystkich aspektów i walorów jakie chcielibyśmy zaprezentować na naszym zdjęciu. Np. ciężko wyostrzyć lub nałożyć mikro-kontrast całościowo na zdjęcie, gdy zastosowaliśmy niską GO (głębia ostrości), bo tym sposobem zniwelowalibyśmy zamierzony efekt, itp. Dlatego w tym poradniku przedstawię jak obejść te ograniczenia, a przy okazji zapoznam z samym programem do HDR.
To do dzieła!

1. Przygotowujemy zdjęcia metodą opisaną w poprzedniej części tutoriala. Nie zapominamy o odszumieniu zdjęć.

2. W programie Machinery otwieramy wszystkie nasze naświetlenia, np. ikona obrazka w górnym prawym rogu. W tym momencie program zaczyna renderować na domyślnych ustawieniach.
Nas domyślne ustawienia generalnie nie interesują, bo w końcu to zaawansowany poradnik. 😉

3. Ja w tej części obróbki wchodzę do „presetów” – czyli przygotowanych przez twórców programów i/lub przeze mnie predefiniowanych ustawień. Dlaczego? Ponieważ widzę mnogość różnych końcowych efektów, i mogę sobie zwizualizować naocznie jak by to mogło wyglądać.
Część fotografów ma pogląd – że powinniśmy mieć w głowie gotowy „obraz” jak powinno wyglądać finalnie nasze dzieło. Ja osobiście uważam że jest to błędne założenie, bo nasza świadomość to tylko nikły procent „mocy obliczeniowej” naszego umysłu. Lwia część procesów umysłowych odbywa się w naszej podświadomości, i to ona nam podpowiada: co wygląda świetnie a co kiepsko. Osoby ignorujące podświadomość skazane są na powielanie błędnie wyuczonych kryteriów oceny, a co za tym idzie mogą nigdy nie wybić się ponad przeciętność czy miernotę. Zatem nie bójmy się podglądnąć podane rozwiązania, ale nie oznacza to że muszą być one finalnymi ustawieniami, i przeważnie w moim wypadku nie są.
Zatem wybieramy najbardziej nam podobający się preset, i oglądamy jego „render” w głównym oknie.

4. W tym momencie jesteśmy gotowi do modyfikacji ustawień pod nasze preferencje. Lecz nim się do tego weźmiemy to musimy sobie zdać sprawę z kilku rzeczy:
– gdy damy za dużo światła (EV) to rzeczy na granicy prześwietlenia stracą detale
– gdy znów damy za mało światła (EV) to rzeczy na granicy niedoświetlenia stracą detale
– gdy zwiększymy mikrokontrast/detale to rzeczy rozmyte niskim GO stracą swoją miękkość
– gdy znów zmniejszymy mikrokontrast/detale to rzeczy mające być ostre i wyraźne stracą te cechy
– tu możemy dodać jeszcze inne cechy, wedle naszej wizji wymieniać, poza powyższymi podstawowymi
Zatem jak przeciwdziałać temu? Odpowiedzią są – maski, a dokładniej kilka renderów, które potem nałożymy w kolejnych warstwach na siebie i będziemy maskować (odwrotnie) te cechy na których nam zależy. Zatem przygotowujemy nie jeden profil ustawień naszego zdjęcia, lecz kilka.

5. Osobiście zaczynam od przygotowania profilu który zajmuje powierzchniowo najwięcej miejsca na zdjęciu, i nazywam ten profil wedle jego charakterystycznych cech, lub gdy nie ma szczególnych cech to – „ogólny”.
Zaczynając od góry w zakładce „HDR”:
– Obraz – tę zakładkę zazwyczaj ignoruję, bo w innych programach usuwam aberrację i szumy, ale gdy ktoś takich narzędzi nie posiada to warto je tutaj zastosować.
– Łączenie obrazów – Gdy nie tworzymy „pseudo HDRa”, to czasami warto korzystać z tych opcji, bo możemy wyrównać obrazy, lub usuwać „duchy” , choć akurat i wtedy po „duchach” mogą zostać plamy, które potem dobrze będzie „występlwoać” w innym programie graficznym. („duchy” – artefakty jakie pozostają po ruchomych obiektach, jakie się „przewinęły” przez kadr w trakcie robienia kolejnych naświetleń)
– Mikrokontrast – bardzo często używana przeze mnie opcja, pozwalająca poza samym mikrokontrastem sterować też naświetleniem partii prześwietlonych i niedoświetlonych. To tutaj reguluję dwa osobne renery wchodzące w skład późniejszych masek. Jednym z renderów jest profil w którym naświetlam głębokie cienie opcją „cienie” (ilustracja B), a drugim rednerem jest profil w którym przydatne do miękkich i wyrazistych profili masek (ilustracje C i D). Następne detale wydobywam z prześwietleń opcją „światła” (lustracja A). Także tutaj steruję miękkością/twardością interesujących mnie części zdjęcia, choć nie jest to jedyny modyfikator jakiemu poddaje te akurat procesy. Zatem suwakiem „siła” sterujemy wartościami tak by dopasować rendery jakie chcemy do masek uzyskać. Albo będą to miękkie miękkości (ilustracja C), lub ostre i wyraźne/kontrastowe detale (ilustracja D).
– Detale – następne ustawienia sterujące wyrazistością zdjęcia
– Wygładzanie – osobiście prawie nie korzystam z tej funkcji, uprzednio starannie przygotowując zdjęcia przez opcję odszumiania (w innym programie graficznym). Ale jeśli ktoś się nie boi stracić na detalach, to może tu eksperymentować.
– Miękkość – dość ciekawa opcja działająca na obszarowych kontrastach, tworzącą większą plastyczność i „wypukłość” naszego zdjęcia. Tu zaznaczę że skrajne ustawienie maksymalne może zbyt przerysować nasze zdjęcie, i tu bym z tym uważał.

6. Następna kategoria zakładek to „Podstawowe”
Tu mamy kilka zakładek w kategorii jasności i saturacji.
– Balans bieli – dość ważna funkcja pozwalająca nam sterować „temperaturą” nasycenia baraw na naszym zdjęciu. Tu mogę się odwołać do innego mojego poradnika „jaki kolor ma śnieg?”
– Jasność – czasami opcje „cienie” i ”światła” są niewysterczające do naszych renderów odpowiadających za prześwietlenia i niedoświetlenia (ilustracje A i B), i tutaj dodatkowo możemy „dokręcić” EV.

7. Kategoria „Filtry”.
Osobiście sporadycznie korzystam, bo do tego używam w dalszej obróbce innych „wtyczek”, ale jeśli ktoś zamierza poprzestać na Machinery, to można na niektóre się pokusić, wedle własnego uznania.

Sam program ma jeszcze więcej funkcji, ale pominąłem je, bo ten poradnik nie ma być o Machniery, ale o zawansowanej obróbce HDR. 😉

8. Finalnie otrzymujemy kilka renderów z programu Machniery, które następie łączymy w naszym ulubionym programie graficznym – PS/Gimp/inne.
Ja osobiście wrzucam wszystkie rendery do osobnych warstw, a za „tło” robi mi render o największej powierzchni finalnej. Resztę warstw maskuję zaczynając od czarnej maski, by białym pędzlem wydobywać interesujące mnie szczegóły.

Finalnie otrzymujemy render z ilustracji E, generalnie nie różniący się od ogólnego renderu jaki pierwszy został zrenderwoany (ilustracja D), ale uważny i wymagający fotografik zauważy jednak istotne niuanse – i o nie właśnie chodzi. Bo doskonałość tkwić może także w szczegółach.

9. Dla niektórych może być to już finał obróbki danego zdjęcia, ale dla mnie osobiście jest to dopiero wstępna faza…

Mam nadzieję że poradnik w jakiejś części był pomocny. Ja osobiście liczę na to że autor Machinery wprowadzi maski w następnej wersji programu, co zresztą napisał mi – że tak zrobi, w odpowiedzi na moje sugestie – że taka funkcja byłaby bardzo użyteczna. To trzymajmy kciuki, bo „diabeł tkwi w szczegółach”. 😉

Ilustracje:
hdr

 

 

hdr