Tutorial – perspektywa a kadrowanie

[polish or]

Perspektywa w kadrowaniu.

Podzielę się moimi spostrzeżeniami i moją wiedzą na temat perspektywy w fotografii, co może rozszerzyć wiadomości „oczywiste”, które można powszechnie znaleźć na temat kompozycji kadru. Robię to dlatego, bo nie raz zauważyłem że zawodowi fotografowie mają dość ograniczoną wiedzę na temat fotografii, i znają tylko kilka prostych zasad, których się bezmyślnie trzymają, a co gorsza doradzają to innym.
Mimo tego że moja wiedza jest ciągle uzupełniana, to staram się rozwijać w fotografii, a że moje wiadomości są podbudowane wiedzą z zakresu sztuk plastycznych, to wydają mi się obszerniejsze i warta uwagi. Oto one:

 

pociąg - zdjęcie

1. „Perspektywa psia”. Kadrowanie z bardzo niskiej wysokości, poniżej kolan, lecz z obiektywem nie skierowanym ku górze – ale poziomo. Często stosowana do fotografowania domowych pupilów, małych dzieci i ich zabawek, czasami architektury, makro. Rzeczą interesującą w niej jest mocny skrót perspektywiczny jaki rzutowany jest na podłoże, co może przynieść ciekawe efekty, im bliżej podłoża nasz aparat – tym skrót jest mocniejszy. Wdzięcznym tematem w takim kadrowaniu są małe dzieci podczas zabawy.

 

 

2. „Perspektywa żabia”. Występuje ona gdy obiektyw kierujemy ku górze, i wtedy linie perspektywy zbiegają się na górze zdjęcia, w jego kadrze lub poza. Wbrew pozorom aparat nie musi być na wysokości żaby. 😉 Powszechnie wiadomo że obiekty fotografowane w tej perspektywie wyglądają poważniej, dostojniej, groźniej, majestatyczniej, itp. Ale nie każdy nawet zawodowy fotograf wie, że w fotografii architektury korzystnie jest użyć tej perspektywy, i zamiast równać do pionu w programach do wywoływania RAWa, to zostawić zbieżność linii perspektywy do punktu na górze. Najkorzystniej w architekturze stosować perspektywę żabią jest przy fotografowaniu budowli które w zamierzeniu architekta mają robić wrażenie swoją wielkością – a zwłaszcza wysokością, czyli wszelkie katedry/bazyliki, drapacze chmur, wieże, itd. Oczywiście by efekt był widoczny to nie robimy takiego zdjęcia z bardzo daleka, lecz korzystnie jest podejść bliżej, by wyraźnie perspektywa i jej linie się zbiegały na górze.

 

 

Kraków, Rynek Główny, dorożka i Sukiennice - zdjęcie , fotografia

    3. „Perspektywa normalna”. Najczęściej stosowane kadrowanie, gdy fotografujemy z poziomo ustawionym obiektywem, a linie pionowe pozostają pionowymi i nigdzie się nie zbiegają. W przypadku fotografowania dorosłych osób, obiektyw jest na poziomie ich oczu. Ten rodzaj kadrowania częściowo eliminuje perspektywę jako formę wyrazu, i jako najprostszy do opanowania – najchętniej jest stosowany przez fotografów. Często spotykam się z opinią (nawet zawodowych fotografów) że to jest dobra perspektywa do fotografowania architektury (np. teleobiektywem), i są oni święcie przekonani że w każdym wypadku niedoskonałości (np. perspektywa żabia to dla nich niedoskonałość) w zbiegającej się perspektywie linii pionowych należy korygować przy wywoływaniu RAWa. Ja osobiście uważam że poza reportażem i panoramą miasta jest to średni lub słaby (wyjątek – perspektywa krawędziowa) środek wyrazu na tego typu zdjęcia (architektura).

 

    4. „Perspektywa czołowa”. Odmiana perspektywy normalnej, w której perspektywa jest totalnie wyeliminowana z kadru. Zatem ani linie poziome perspektywy, ani pionowe – nigdzie się widocznie nie zbiegają. Osobiście uważam tę perspektywę za najgorszą w fotografowaniu architektury, bo głębia obrazu zostaje spłaszczona, przez to najmocniejszy atrybut kadrowania zostaje zniwelowany.

 

    5. „Perspektywa ptasia/bociania”. Występuje wtedy gdy nasz obiektyw jest skierowany w dół, i linie perspektywy zbiegają się na dole fotografii. Efekt jaki uzyskujemy dzięki tej perspektywie jest odwrotny od tego z perspektywy żabiej, czyli obiekty fotografowane wydają się bardziej niepozorne, delikatniejsze, kruche, łagodniejsze, itp., ale też i nieważne, mało istotne, przytłoczone, itp. Wbrew pozorom nie jest to najlepszy sposób kadrowania małych dzieci, bo gubimy wtedy z nimi kontakt (także wzrokowy), a dzieci niekorzystnie wyglądają na takich zdjęciach poprzez zdegradowanie ich znaczenia działaniem takiego kadrowania.

 

Kraków - zdjęcie , fotografia

6.”Perspektywa krawędziowa”. Ten typ perspektywy jest najchętniej stosowany w fotografowaniu architektury, gdy fotografujemy jakiś np. budynek i widzimy gdzieś w kadrze krawędź jego „rogu”, a poziome linie perspektywiczne tego budynku zbiegają się w dwóch punktach gdy – fotografujemy normalnie, lub trzech – gdy z perspektywy żabiej lub bocianiej. Taki rodzaj kadrowania uważam za bardzo korzystny w fotografowaniu architektury, bo perspektywa w nim jest bardzo mocnym akcentem, a bryły są bardzo „trójwymiarowe”.

 

Dobrze jest wiedzieć że gdy w ujęciach architektury linie perspektywy zbiegają się zdecydowanie w punk gdzieś na horyzoncie, tworząc mocny skrót perspektywiczny, to korzystnie jest by ten punkt znalazł się w kadrze, bo tworzy to wtedy mocny akcent, gdyż wzrok podąża za liniami perspektywy tak mocno zbieżnej. Warto nawet punkt zbiegu perspektywy umieścić w tzw. mocnym punkcie kadru (patrz: podziały w kadrze).


Należy mieć na uwadze że wszelkie zasady, sugestie, reguły, itp. w fotografii wpływają generalnie na korzyść, by nasze zdjęcia były lepsze. Ale to wcale nie oznacza by się tego wszystkiego trzymać bezmyślnie, bo gdy wiemy na jaką korzyść lub niekorzyść wpływa dana reguła/zasada/itp. to możemy je łamać – gdy widzimy że efekt będzie korzystniejszy, lub złamanie nie wpłynie znacząco na odbiór. Bo zdjęcia nie mają startować w konkursie na najbardziej oklepane i poprawne technicznie ujęcia, ale zachwycać i budzić pozytywne emocje (lub inne – np. w reportażu). Ale dobrze znać jest wszystkie zasady i reguły w fotografii, zależności i oddziaływania, by w tak świadomy sposób je łamać, tak by nasze zdjęcie wyszło lepiej (niekoniecznie technicznie) a nie gorzej.

Często słyszę opinie: „że w głowie powinniśmy mieć obraz, przed zrobieniem zdjęcia – jak ono ma wyglądać”. Osobiście uważam, że takie założenie, w całości gdy je traktować – jest bzdurą! Owszem, pewien zamysł warto mieć, szkic, coś co nam pozwoli wystartować. Lecz warto zrobić wiele ujęć danego tematu różniących się od siebie, by wybrać najkorzystniejsze, i tak samo z późniejszą obróbką zdjęcia. Zatem w kadrowaniu z uwzględnieniem perspektywy też obserwujmy jak dana scena będzie wyglądała z różnych ujęć, eksperymentujmy, dajmy się zaskoczyć nam samym i sytuacji, to rozwija.

To tyle póki co, ale postaram się uzupełniać na bieżąco ten poradnik, w miarę gdy moja wiedza będzie też uzupełniana.