Tutorial – Jaki kolor ma śnieg?

[polish or]

Jaki kolor ma śnieg?
Dla wielu fotografów, w tym zawodowych, odpowiedź wydaje się prosta – „ustawić balans bieli tak by śnieg był zawsze biały”. Osobiście uważam że jest to założenie pozbawione i walorów wizualnych, i uzasadnionego odniesienia do rzeczywistości.
Śnieg tak naprawdę tylko w skrajnych warunkach oświetleniowych jest biały – gdy pada na niego idealnie białe światło (diody?), i gdy całe tło (otoczenie dookolne) też jest idealnie białe. Niestety takich warunków nie spotykamy za często. Zatem rodzi się pytanie: jaki kolor ma fotografowany śnieg? Zanim odpowiem na to pytanie, to przedstawię kilka rzeczy związanych z optyką i pracą naszego mózgu.
A&BNasz umysł wbrew pozorom nie widzi tego co pokazują oczy. Owszem, mózg odbiera odwrócony obraz jaki przekazują mu oczy, ale później przetwarza go tak, by uprościć nam odbiór. Przez takie upraszczanie ulegamy ciągle złudzeniom optycznym. Nie widzimy rzeczy które są, lub w skrajnych wypadkach gdy ktoś skonstruuje sam złudzenie optyczne – widzimy rzeczy których nie ma.

Odcień A czy B na załączonej miniaturze jest ciemniejszy? Jak odpowiecie sobie na to pytanie to sprawdźcie w programie graficznym. 😉
Tak samo działa z kolorami. Wystarczy wziąć białą kartkę i w domu wieczorem przy światle z żarówki popatrzeć na nią – wydaje się biała. Ale to złudzenie – kartka przybrała kolor biało żółty, ale że całe pomieszczenie „zalane” jest takim światłem stąd złudzenie że biała, a wystarczy poświecić na drugą kartkę diodową latarką o zimnym świetle, i porównać.
Tak samo np. beton, niby szara bryła, a wystarczy tylko wyjść na zewnątrz w bezchmurny dzień, stanąć gdzieś gdzie niebo nie jest przysłonięte (budynkami, drzewami, etc.) i popatrzeć na beton w cieniu. Jaki kolor? Niby szary. Na pewno? Bystrzejszy obserwator po wpatrzeniu się zauważy że jednak nie, ma wyraźny odcień niebieski – bo to miejsce jest oświetlone głownie przez niebieskie niebo.
Każdy grafik 3D, który zajmował się taką grafiką w czasach gdy nie było w silnikach renderujących typu VRay symulacji „ambient occlusion”, musiał to symulować „ręcznie” światłami. Trzeba było dodać światła odpowiadające za niebo (gdy bezchmurne to właśnie w kolorze błękitnym), światła odbite od przedmiotów (jak przedmiot kolorowy to trzeba było zmienić kolor odbitego światła), itd.

Wracając do śniegu.
Śnieg jako obiekt nie ma w ogóle koloru. Za to ma różne fizyczne właściwości optyczne, związane z absorbcją i odbijaniem światła. Generalnie śnieg odbija większość światła, bez pochłaniania jakiejś jego składowej, choć ponoć odrobine rozprasza niebieski, stąd śnieg wydaje się biały lub niebieskawy. Ale. W odróżnieniu od warunków studyjnych to generalnie słońce jest głównym źródłem światła, a niebo dodatkowym – a niebo świeci na niebiesko lub inne kolory w zależności od chmur i pory dnia. Zatem nawet w słoneczny bezchmurny dzień niebo doświetla obiekty na niebiesko – wszystkie (poza czernią absolutną). Dodatkowo śnieg to kryształki, czyli ma właściwości lustrzane (częściowo). Zatem nie dość że jego nie lustrzane składowe są podświetlone na niebiesko, to te lustrzane odbijają niebo. W takich warunkach śnieg nie ma prawa być biały. Samo oświetlenie słońcem znów zabarwia śnieg na inne kolory, w zależności jaką mamy porę dnia.

Co ciekawe, to powszechnie tej wiedzy o śniegu się nie znajdzie, co najwyżej napiszą że niebieskie widmo jest bardziej rozpraszane przez śnieg, i dlatego wydaje się on niebieski – co tylko po części tłumaczy to zjawisko, bo lód (śnieg to lód) jednak tylko odrobinę ma odcień niebieski, a prawie cała reszta zabarwienia to zasługa błękitnego (lub inny kolor) nieba.
W poradnikach do malowania to jeszcze coś tam o tym śniegu wspomną, ale w fotografii to już nie za bardzo, bo wiedza o świetle została wyparta przez pseudo wiedzę zwaną – balans bieli. Owszem balans bieli jest metodą mającą odwzorować kolory takimi jakie były faktycznie podczas fotografowania, ale zrobiła się z tego głupota wypatrzająca te kolory, tylko po to by biała karta (wzornik) była idealnie biała – jakimikolwiek światłem by nie była oświetlona. Nawet zawodowi fotografowie trzymają się tego jak mantry, święcie przekonani że tak ma być, że biała powierzchnia przedmiotu w każdym światle musi wyglądać na białą, całkowicie ignorując podstawowe zasady optyki. Z ignorancji wyrosła zasada w fotografowaniu – że śnieg ma być zawsze biały, czy przy świecach/nocnych lampach, czy w cieniu gdy jest oświetlony bezchmurnym niebem, czy o zachodzie słońca, itd.

Odpowiadając na postawione na początku pytanie:
Warto obserwować otoczenie w jakim robimy zdjęcia ze śniegiem, i dostrzec czym jest on oświetlany. Warto wiedzieć co świeci najmocniej poza samym słońcem, czyli niebo (w dzień) z chmurami lub bez, a w dalszej kolejności otoczenie – czyli np. budynki – które też odbijają światło i tym odbitym (najczęściej kolorowym) światłem oświetlają.
Zatem to co jest w słońcu oświetlamy kolorem słońca – głownie biały, gdy w południe, a im bliżej wschodowi lub zachodowi tym światło cieplejsze, czyli żółty do krwisto czerwonego. Odrobinę oświetlone słońcem partie też są doświetlane niebem, więc tu też możemy np. odrobinę różowego dodać o zachodzie/wschodzie do koloru tegoż śnieg. I na końcu (i generalnie najmniej) odbite świtało od reszty otoczenia. Zatem kolor śniegu w słońcu jest składową tych wszystkich kolorów.
Za to śnieg w cieniu to oświetlony jest tylko światłem nieba (w dzień) i otaczających przedmiotów, więc tu warto uważnie sprawdzić co go oświetla, bo najczęściej jest to niebo z chmurami.

W moich zdjęciach śnieg, jak i cała reszta jest mocno przekoloryzowana, więc tym się nie sugerujemy gdy chcemy oddać rzeczywistość, ale warto pamiętać że pewne zabarwienia na śniegu muszą być gdy nam na niej zależy, chyba że dzień jest szaro-bury i wszystko jest zasnute szarością.

Mam nadzieję że przybliżyłem temat śniegu w fotografii, i rozwiałem wątpliwości w tej kwestii.

drzewo, noc, księżyc - zdjęcie